Główny bohater: Ja (człowiek)
Bohater poboczny: Aleks
Liczba wyrazów: 300
Data powstania: 15.10.2013
Liczba wyrazów: 300
Data powstania: 15.10.2013
Z moich ust wychodzą wyrazy, których wcale nie chce powiedzieć, a moje ciało wykonuje nienaturalne, niezaplanowane ruchy. Postanawiam, że nigdy więcej nie powiem czegoś, czego nie będę pewna i nie zadziałam bez uprzedniego myślenia.
Następnego dnia robię to samo, co wcześniej.
Nie mam słów, Aleks. To, co mówię, nacechowuje mnie w oczach innych, ale nie oddaje mojego charakteru. Mógłbyś powiedzieć, że to forma obrony, może przed odrzuceniem, a ja raczej bym nie zaprzeczyła. Nie chcę, by inni myśleli o mnie źle, nie chcę odstawać i dlatego się zmieniam. Przyjmuję z góry narzucone formy, mówiące o tym, jak się zachowywać, aby być poważanym i lubianym, a jednocześnie pozbywam się mojego ja, mojej osobowości, zmienia się moja dusza. Za kilka lat moje zachowanie pewnie będzie już naturalne, ale ja będę pusta.
Doszłam do wniosku, że wiele - chciałam napisać wszystkie, ale to już przesada - czynności, które wykonujemy - albo po prostu wykonuję, nie wiem, jak naprawdę zachowują się inni ludzie - ma na celu: wzbudzić zazdrość, połechtać próżność, sprawić, że czujemy się lepiej, bo reszta patrzy na nas łaskawszym okiem. Ruszamy się, mówimy pod publikę. Jak marionetki na scenie, co prawda te stojące bardziej z tyłu i ledwo widoczne, ale zawsze marionetki. Lalki, których ruchy są wystudiowane, sterowane. Lalki, które, jeśli mają własne zdanie, zostają przywrócone do porządku. Właśnie tak, do porządku, aby nie były intrygujące, dziwne i po prostu odmienne, bo odmienność jest zła i tyle.
W głębi duszy jestem odmienna, ale w głębi duszy odmienny jest każdy. Chodzi o to, jak się zaprezentuje w towarzystwie. To do tego wszystko się sprowadza. Wszystkie czyny, słowa, nawet myśli, bo - a nuż - się je wypowie.
To jest o mnie, a jednocześnie nie jest. Czasem się czuję właśnie tak, jak w tekście - jak lalka. Tylko czasem, naprawdę rzadko. Ale jednak.
W tym tekście jest sporo prawdy.
OdpowiedzUsuńWiele osób może zaprzeczać; może twierdzić, że są do bólu szczerzy i zawsze ukazują swoje prawdziwe oblicze. Prawda jednak mija się z ich słowami.
"Lalki, których ruchy są wystudiowane, sterowane. " O tak, idealnie ujęte.
Zgadzam się też z tym, iż każdy jest odmienny w głębi duszy. Niestety nie wszyscy potrafią tak "zaprezentować się w towarzystwie", by inni ich wyjątkowość dostrzegli.
Wcześniej nie wspominałam, ale szablon cudowny. Prosty, schludny, intrygujący. Przez kilka dni biadoliłam o nim znajomym, którzy także blogują :) Nie mogli mnie słuchać.
Ściskam serdecznie!
Cóż, zależało mi na tym, aby prawdy było jak najwięcej, więc cieszę się, że się udało.
UsuńNie wszyscy potarfią, ale może też nie wszyscy chcą, ponieważ lękają się odmienności. Boją się zostać wyśmianymi.
Dziękuję, wybierałam długo i zależało mi na tym, aby był prosty. Bez obrazków, ale z tajemniczą nutką. Cieszę się, że przypadł do gustu, aczkolwiek Twoi znajomi raczej nie podzielają mojej radości :).
Ja także ściskam i pozdrawiam ciepło!
Życie to teatr. Pozujemy. Gramy. Oszukujemy - zwłaszcza siebie - poprzez nieustanne próby dopasowania się do otaczającej nas rzeczywistości. Pod płaszczykiem "naturalności" gubimy gdzieś swoje "ja". Za pomocą tego tekstu przekazujesz ważne, nierzadko pomijane dziś prawdy. Dowodzisz, że bycie sobą straciło obecnie na wartości. Przeglądając się w oczach innych widzimy siebie, ale nie przez własny pryzmat, a przez Ich pryzmat. Choć, Aleks nie odgrywa tutaj większej roli, to całkiem nieźle sprawdza się w roli niemego odbiorcy. Słowa są zbędne. Wystarczy, że gdzieś tam jest w głowie naszej bohaterki. PS: wybacz tę dzisiejszą oszczędność w słowach, ale walczę z internetem w telefonie;) Tak już tytułem podsumowania, widzę, że po raz kolejny mam przed oczami dowód na to, że krótki tekst może przekazać równie wiele, jeśli nawet nie więcej niż długi, który niejednokrotnie z zadziwiającą wręcz łatwością może przerodzić się w bełkot. Tutaj tego nie ma i chwała Ci za to. Czekam na więcej i pozdrawiam ciepło.
OdpowiedzUsuńZgadzam się, czasem lepszy - skuteczniejszy - właśnie krótki tekst, zastępujący - rozwlekły, przewlekły, po prostu za - długi. Miło mi, że sądzisz, że ten akurat 'twór' przekazuje dość dużo.
UsuńCzuję się zobowiązana wyznać, że uwielbiam czytać Twoje komentarze - wnioski, jakie wyciągasz z tekstu, są niby takie oczywiste, ale nie każdy mógłby to zrozumieć-napisać.
PS: Nie ma sprawy, moj komentarz również nie jest długi, ale, jak sama wspomniałaś, oszczędnie-krótko to często więcej wartości, niż w długim-rozwlekłym tasiemcu.
Rola Aleksa rzeczywiście jest wręcz minimalna, ale gdzieś tam jest i to daje wiedzę, że bohaterka-ja będzie wysłuchana.
Również pozdrawiam!